Umarł twój mąż albo twoja żona i masz przed sobą listę spraw, której nie umiesz uszeregować. Śmierć małżonka to prawnie sytuacja inna niż śmierć rodzica: w chwili śmierci ustała wspólność majątkowa, więc połowa tego, co jest na koncie i w księdze wieczystej, nie jest spadkiem i nigdy nim nie będzie. Ta książka porządkuje pierwsze trzydzieści dni wokół czterech niezależnych terminów.
Dla kogo jest ta książka
Dla wdowy i wdowca, którzy muszą załatwić formalności w stanie, w którym trudno się skupić. Każdy podrozdział kończy się jedną rzeczą do zrobienia, a nie akapitem o tym, że czas leczy rany.
- Jeśli nie wiesz, co dalej z rachunkiem wspólnym i z czego opłacisz ten miesiąc.
- Jeśli twoje ubezpieczenie zdrowotne było zgłoszone przy małżonku i nikt nie powiedział ci o trzydziestym dniu.
- Jeśli twój mąż albo twoja żona mieli dzieci z poprzedniego związku.
- Jeśli macie wspólny kredyt hipoteczny i nie wiesz, czy była do niego polisa na życie.
- Jeśli zmarły prowadził jednoosobową działalność gospodarczą.
- Jeśli mieszkanie było wynajmowane, a umowa najmu była zawarta tylko na zmarłego.
- Jeśli rodzina prosi już o rzeczy z mieszkania, a ty nie wiesz, co jest twoje.
Co znajdziesz w środku
Dziesięć rozdziałów ułożonych według czterech zegarów: tygodnia, trzydziestu dni, sześciu miesięcy i dwunastu miesięcy. Pierwszy ustala, w której z pięciu sytuacji spadkowych jesteś, trzeci oddziela majątek wspólny od spadku, a kolejne prowadzą przez ZUS, zakład pracy, polisy, mieszkanie i podatki. Całość zamyka plan rozpisany na trzydzieści dni i na pierwszy rok.
- Cztery zegary, które ruszyły w dniu śmierci, oraz dwa terminy sześciomiesięczne, które ludzie mylą najczęściej.
- Dlaczego do spadku wchodzi tylko udział zmarłego w majątku wspólnym i jak wygląda arytmetyka udziałów przy dziedziczeniu z dziećmi.
- Dwa uprawnienia przysługujące wyłącznie małżonkowi: korzystanie z mieszkania przez trzy miesiące oraz przedmioty urządzenia domowego ponad udział spadkowy.
- Renta rodzinna: warunki dla wdowy i wdowca, formularz oraz data, po której świadczenie przysługuje dopiero od miesiąca złożenia wniosku.
- Renta wdowia jako zbieg dwóch świadczeń: cztery warunki łączne, limit trzykrotności najniższej emerytury i wybór świadczenia podstawowego.
- Cztery miejsca, w których leżą pieniądze po zmarłym: subkonto w ZUS, otwarty fundusz emerytalny, PPK oraz IKE i IKZE.
- Wstąpienie w stosunek najmu z art. 691 Kodeksu cywilnego oraz dwumiesięczny termin zawity na powołanie zarządcy sukcesyjnego firmy.
- Zwolnienie małżonka z podatku od spadku i zgłoszenie SD-Z2, którego sześć miesięcy liczy się od notariusza albo od sądu, nie od pogrzebu.
Czego w niej nie ma
Nie ma tu ogólnych formalności po zgonie: karty zgonu, wyboru zakładu pogrzebowego i przebiegu pogrzebu – temu poświęcony jest osobny tytuł. Nie ma terapii żałoby ani porad, jak przeżywać stratę; jest natomiast rozdział o tym, dlaczego drugi miesiąc bywa trudniejszy niż pierwszy i po czym poznać, że potrzebny jest lekarz. Nie ma oceny twojej sytuacji majątkowej, bo książka nie widziała ani aktu notarialnego, ani umowy kredytu. Nie ma też liczenia zachowku i przebiegu działu spadku, którym poświęcone są odrębne pozycje.
Najczęstsze pytania
Mąż zmarł, a mieszkanie kupiliśmy razem w trakcie małżeństwa. Ile z niego dziedziczę?
Do spadku wchodzi udział zmarłego w majątku wspólnym, czyli co do zasady połowa mieszkania, powiększony o jego majątek osobisty. Twoja połowa nie jest spadkiem i nikt jej nie dziedziczy. Jeżeli dziedziczysz razem z dwojgiem dzieci w częściach równych, twój udział w spadku to jedna trzecia z połowy, czyli jedna szósta, a razem z własną połową masz dwie trzecie mieszkania.
Czy jako wdowa mogę pobierać rentę po mężu i zachować własną emeryturę?
Renta wdowia nie jest osobnym świadczeniem, tylko sposobem łączenia renty rodzinnej po zmarłym małżonku z własną emeryturą albo rentą. Warunki są łączne: powszechny wiek emerytalny, pozostawanie we wspólności małżeńskiej do dnia śmierci, nabycie prawa do renty rodzinnej nie wcześniej niż pięć lat przed osiągnięciem tego wieku i brak nowego związku małżeńskiego. Jedno świadczenie wypłaca się w pełnej wysokości, drugie w części procentowej, a suma obu nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury.
Ile mam czasu na złożenie wniosku o rentę rodzinną po zmarłym małżonku?
Wniosek można złożyć również później, ale data złożenia decyduje o pieniądzach. Gdy trafi do ZUS do końca miesiąca następującego po miesiącu zgonu, prawo do renty przysługuje od dnia śmierci; złożony po tej dacie daje świadczenie dopiero od miesiąca zgłoszenia wniosku. Trzy miesiące zwłoki to trzy miesiące renty, których nikt nie wyrówna.
Na konto wpłynęła emerytura męża już po jego śmierci. Czy mogę ją wydać?
Nie. Świadczenie za okres po śmierci jest nienależne i podlega zwrotowi, tak samo jak wynagrodzenie przelane przez pracodawcę po dacie zgonu. Odłóż tę kwotę na bok, zgłoś sprawę instytucji, która ją przelała, i poproś o wskazanie sposobu zwrotu na piśmie. Osobną sprawą są niezrealizowane świadczenia należne do dnia śmierci: występuje o nie małżonek, bez postanowienia spadkowego, a roszczenie wygasa po dwunastu miesiącach.
Czy muszę zapłacić podatek od spadku po mężu albo po żonie?
Małżonek jest zwolniony z podatku od spadków i darowizn niezależnie od wartości nabytego majątku, ale zwolnienie nie działa samo. Trzeba zgłosić nabycie na formularzu SD-Z2 w terminie sześciu miesięcy liczonym od uprawomocnienia się postanowienia sądu albo od zarejestrowania aktu poświadczenia dziedziczenia. Uchybienie temu terminowi oznacza utratę zwolnienia i podatek według skali dla pierwszej grupy podatkowej.
Mieszkanie było wynajmowane, a umowa najmu była zawarta tylko na zmarłego. Czy muszę się wyprowadzić?
W razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu wstępuje z mocy prawa między innymi małżonek niebędący współnajemcą, jeżeli stale zamieszkiwał w tym lokalu do chwili śmierci. Nie zawiera się nowej umowy i wynajmujący nie może odmówić, ale warunek stałego zamieszkiwania trzeba umieć wykazać. Osoba, która wstąpiła w stosunek najmu, może go wypowiedzieć z zachowaniem terminów ustawowych, nawet gdy umowa była zawarta na czas oznaczony.
Trzydzieści dni nie wystarczy, żeby zamknąć sprawy po zmarłym małżonku, i nie po to są liczone. Wystarczą natomiast, żeby złożyć wnioski, przy których liczy się data, i nie podpisać w tym czasie niczego, czego nie da się cofnąć.



