Na stole leży umowa na maty rehabilitacyjne, komplet garnków albo pakiet badań, a pod nią druga kartka, o której podpisujący nie wie, że ją podpisał. Termin na wycofanie się liczy się w dniach i nikt cię o nim nie powiadomi. Ta książka rozkłada czternaście dni na kolejne ruchy i zaczyna od czterech faktów, od których zależy cała reszta.
Dla kogo jest ta książka
Dla osoby, która podpisała umowę poza sklepem: w wynajętej sali, w hotelu, w domu kultury, we własnej kuchni albo przez telefon. Także dla kogoś z rodziny, kto próbuje zrozumieć, co się stało, i ma na to kilka dni.
- Jeśli twoja mama albo babcia wróciła z autokarowej wycieczki z umową i urządzeniem, którego nie zamawiała.
- Jeśli razem z umową sprzedaży podpisano drugą kartkę, a po miesiącu przyszło pismo z banku, o którym nikt nie słyszał.
- Jeśli przedstawiciel przyszedł do domu bez zapowiedzi i wyszedł z podpisem tego samego dnia.
- Jeśli umowa powstała przez telefon, po rozmowie o „przedłużeniu dotychczasowych warunków”.
- Jeśli od dostarczenia towaru minęło kilkanaście dni i nie wiesz, czy termin jeszcze biegnie.
- Jeśli w wydanych dokumentach nie ma ani jednego zdania o prawie odstąpienia.
- Jeśli zamiast kredytu podsunięto leasing, najem albo „umowę o korzystanie z urządzenia”.
Co znajdziesz w środku
Dziesięć rozdziałów w kolejności, w jakiej mijają terminy. Pierwsze trzy ustalają twoją sytuację i liczą dni, dwa kolejne prowadzą przez pismo do sprzedawcy i drugie pismo do kredytodawcy, szósty opisuje mechanizm samego pokazu. Siódmy jest dla tych, którym termin minął, ósmy zbiera bezpłatną pomoc, a dwa ostatnie to granica dla prawnika i plan na czternaście dni.
- Cztery pytania z pierwszego rozdziału: gdzie umowa została zawarta, od którego dnia biegnie termin, czy dopięto do niej kredyt i czy pouczenie wydano na papierze.
- Dlaczego przy towarze termin liczy się od dnia dostarczenia, a przy usłudze od dnia podpisu, i jak jedna umowa daje dwie różne daty startu.
- Kiedy czternaście dni zamienia się w trzydzieści, a kiedy brak pouczenia rozciąga prawo odstąpienia o dwanaście miesięcy.
- Co musi znaleźć się w oświadczeniu o odstąpieniu i czym potwierdzenie nadania z poczty bije zrzut ekranu z wysłanego maila.
- Drugie pismo, o którym większość zapomina: odstąpienie od umowy o kredyt konsumencki, z własnym terminem liczonym od dnia jej zawarcia.
- Przepis, według którego umowa dotycząca usług finansowych zawarta podczas pokazu lub wycieczki jest nieważna niezależnie od tego, ile dni minęło.
- Rozdział o mechanizmie: zaproszenie na „bezpłatne badanie”, prezent na wejściu, autokar, kolejność wystąpień i sześć zdań, po których poznasz, że jesteś na pokazie.
- Co zostaje po terminie: nieuczciwa praktyka rynkowa z ciężarem dowodu po stronie przedsiębiorcy, błąd i podstęp liczone rok od wykrycia oraz wyzysk z sześcioletnim terminem dla konsumenta.
Czego w niej nie ma
Nie ma tu obietnicy, że pieniądze wrócą: wynik zależy od tego, czy zdążysz, jakie masz dokumenty i czy druga strona istnieje pod adresem, który podała. Nie ma nazw firm, bo te same osoby handlują pod kolejnymi szyldami. Nie ma sposobu na wycofanie się z zakupu zrobionego w zwykłym sklepie, bo tam prawa do odstąpienia po prostu nie ma, ani reklamowania wadliwego towaru.
Najczęstsze pytania
Mama podpisała na pokazie umowę na matę rehabilitacyjną za dwanaście tysięcy złotych. Czy da się z tego wycofać?
Umowa z pokazu jest umową zawartą poza lokalem przedsiębiorstwa, więc przysługuje odstąpienie bez podania przyczyny w terminie czternastu dni, liczonych przy towarze od dnia dostarczenia. Przy wycieczce i przy nieumówionej wizycie w mieszkaniu termin wynosi trzydzieści dni. Wystarczy wysłać oświadczenie przed upływem ostatniego dnia, a osobno sprawdzić, czy nie podpisano wtedy umowy kredytu, bo ta ma własny termin.
Od pokazu minęły trzy miesiące. Czy termin na odstąpienie na pewno przepadł?
Nie w każdym przypadku. Jeżeli przedsiębiorca nie poinformował konsumenta o prawie odstąpienia, prawo to wygasa dopiero po dwunastu miesiącach od upływu terminu podstawowego, a późniejsze udzielenie informacji otwiera kolejne czternaście albo trzydzieści dni. Niezależnie od terminów umowa dotycząca usług finansowych zawarta podczas pokazu lub wycieczki jest nieważna z mocy prawa.
Sprzedawca twierdzi, że zwrotu nie ma, bo to była prezentacja, a nie sklep. Czy to prawda?
Nie. Lista sytuacji, w których prawo odstąpienia nie przysługuje, jest zamknięta i pokaz handlowy się w niej nie mieści. Przy sprzedaży podczas wycieczki albo nieumówionej wizyty lista ta dodatkowo się kurczy, między innymi o wyłączenie dotyczące towaru wyprodukowanego według specyfikacji konsumenta. Dobranie rozmiaru materaca z katalogu nie jest produkcją na zamówienie.
Razem z zakupem podpisano kredyt. Czy odstąpienie od umowy sprzedaży załatwia też bank?
Przy kredycie wiązanym, przeznaczonym wyłącznie na sfinansowanie tego zakupu, odstąpienie od umowy sprzedaży jest skuteczne także wobec umowy o kredyt. Mimo to pisze się dwa pisma tego samego dnia, bo bank sam się o tym nie dowie i do tego czasu pobiera raty. Termin dla kredytu biegnie od dnia zawarcia umowy kredytowej, więc bywa krótszy.
Czy wystarczy odesłać towar, żeby odstąpić od umowy?
Nie. Odstąpienie następuje przez oświadczenie, a zwrot rzeczy jest osobną czynnością z własnym, czternastodniowym terminem. Jeżeli umowę zawarto poza lokalem, towar dostarczono do mieszkania przy jej zawarciu, a charakter rzeczy nie pozwala odesłać jej zwykłą przesyłką pocztową, odbiór następuje na koszt przedsiębiorcy.
Kto pomoże bezpłatnie w sprawie umowy podpisanej na pokazie?
Pierwszym adresem jest powiatowy albo miejski rzecznik konsumentów: porada i wystąpienie do przedsiębiorcy nic nie kosztują, a firma ma ustawowy obowiązek ustosunkować się do jego pism pod rygorem grzywny. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie prowadzi spraw indywidualnych, lecz przyjmuje zawiadomienia o praktykach naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Przy kredycie właściwy jest Rzecznik Finansowy.
Czternaście dni to niewiele, ale wystarcza, jeśli pierwsze dwa dni pójdą na zebranie dokumentów i policzenie dat, a nie na rozmowy telefoniczne ze sprzedawcą. Ta książka ustawia te czynności w kolejności i pokazuje, które mają twardy termin, a które tylko wydają się pilne.



