Dostęp do pliku natychmiast po zakupie◆Faktura VAT na życzenie (podaj NIP)
EnfieWydawnictwo
← Wszystkie poradniki
Okładka: Dziecko uciekło z domu. Pierwsze 48 godzin
Seria Rodzice i relacje

Dziecko uciekło z domu. Pierwsze 48 godzin

Dziecko nie wróciło do domu, nie odbiera telefonu i nie wiesz, czy dzwonić na policję teraz, czy czekać do rana. Nie ma żadnego okresu oczekiwania: zgłoszenie zaginięcia przyjmuje się natychmiast, a doba zwłoki to doba, w której kasują się nagrania z monitoringu i zaciera pamięć świadków. Ta książka układa najbliższe czterdzieści osiem godzin w kolejność czynności.

PDF · A5Format
88 stronObjętość
NatychmiastDostęp
29 złw tym VAT 5%
Przeczytaj fragment (PDF, 13 stron, bezpłatnie) →
O poradniku

Dziecko nie wróciło do domu, nie odbiera telefonu i nie wiesz, czy dzwonić na policję teraz, czy czekać do rana. Nie ma żadnego okresu oczekiwania: zgłoszenie zaginięcia przyjmuje się natychmiast, a doba zwłoki to doba, w której kasują się nagrania z monitoringu i zaciera pamięć świadków. Ta książka układa najbliższe czterdzieści osiem godzin w kolejność czynności.

Dla kogo jest ta książka

Dla rodzica, opiekuna, babci, która wychowuje, ojczyma, który jest w tym domu od trzech lat. Dla kogoś, kto ma przed sobą dwie doby i nie wie, od czego zacząć. Nie jest napisana dla nastolatka i nie należy mu jej podsuwać po powrocie.

  • Jeśli dziecko wyszło po awanturze i od kilku godzin nie odbiera.
  • Jeśli zostawiło wiadomość, że odchodzi, i zabrało plecak oraz ładowarkę.
  • Jeśli wiesz, u kogo jest, a ta osoba nie otwiera drzwi i nie odpisuje.
  • Jeśli zniknęło nagle, bez kłótni i bez zabrania czegokolwiek.
  • Jeśli usłyszałeś na komisariacie albo od znajomych, że trzeba odczekać dobę.
  • Jeśli dziecko już wróciło, a ty boisz się, że za tydzień wyjdzie znowu.
  • Jeśli w domu jest młodsze rodzeństwo, które widzi wszystko i o nic nie pyta.

Co znajdziesz w środku

Dziesięć rozdziałów ułożonych według upływającego czasu, nie według tematów. Pierwsze trzy rozstrzygają, z jaką sytuacją masz do czynienia, jak wygląda zgłoszenie zaginięcia i co robisz w pierwszej godzinie; kolejne prowadzą przez godziny do dwunastej i do czterdziestej ósmej. Osobny rozdział dotyczy powrotu, następny drugiej ucieczki, a ostatni jest planem rozpisanym godzina po godzinie.

  • Skąd wziął się mit dwudziestu czterech godzin i dlaczego nie potwierdza go żaden przepis.
  • Co przygotować przed wyjściem na komisariat: zdjęcie, znaki szczególne, opis ubioru, model i numer telefonu, kontakty do znajomych.
  • Dwa poziomy poszukiwań po zmianie z sierpnia 2025 i to, dlaczego nastolatek nie trafia na pierwszy automatycznie.
  • Kiedy naprawdę uruchamia się Child Alert i o jaki komunikat pytać zamiast niego.
  • Dlaczego post ze zdjęciem dziecka częściej szkodzi, niż pomaga, i kiedy apel publiczny ma sens.
  • Co możesz zrobić z lokalizacją telefonu sam, a czego nie zrobi nikt poza policją.
  • Pierwsze zdanie w drzwiach po powrocie i to, czego nie robi się przez kolejne 48 godzin.
  • Co znaczy demoralizacja i jak wygląda sprawa w sądzie rodzinnym, gdy ucieczki się powtarzają.

Czego w niej nie ma

Nie ma tu opisu, jak nastolatkowie planują ucieczki, gdzie się ukrywają i jak unikają wykrycia, nawet w formie ostrzeżenia. Nie ma niczego o metodach odbierania sobie życia ani o środkach; jest o sygnałach, o rozmowie i o drodze do pomocy. Nie ma diagnozy twojego dziecka ani oceny ciebie, bo nie wiadomo, co się u was działo. Nie ma też obietnicy, że policja znajdzie dziecko w ciągu doby ani że po powrocie będzie już dobrze.

Najczęstsze pytania

Czy muszę czekać 24 godziny, żeby zgłosić zaginięcie dziecka?

Nie. Nie ma przepisu nakazującego czekać i nigdy go nie było, a przekonanie o dobie pochodzi z filmów. Policjant pełniący służbę ma obowiązek przyjąć zawiadomienie o zaginięciu i niezwłocznie przekazać je dyżurnemu, a zgłoszenie jest bezpłatne. Nie musisz też iść do jednostki właściwej dla swojego adresu ani dla miejsca zaginięcia.

Poszedłem na komisariat, a policjant powiedział, żebym wrócił jutro. Co mam zrobić?

Poproś o przyjęcie zawiadomienia i o potwierdzenie, że zostało przyjęte. Podaj osobno listę faktów, które mogą świadczyć o zagrożeniu: wcześniejsze kryzysy, wiadomość brzmiąca jak pożegnanie, kontakt z dorosłym poznanym w sieci, brak leków przyjmowanych na stałe. Kwalifikację poziomu poszukiwań nastolatka ustala się indywidualnie, więc poproś, żeby te fakty trafiły do zawiadomienia, a nie tylko do rozmowy.

Czy mogę zadzwonić do operatora i namierzyć telefon mojego dziecka?

Operator nie poda ci lokalizacji, niezależnie od powodu, a firma lub „specjalista”, który obiecuje to za pieniądze, po prostu cię okrada. Dane telekomunikacyjne w celu poszukiwania osoby zaginionej może pozyskać policja i ma do tego wyraźną podstawę w ustawie. Sam możesz sprawdzić udostępnianie lokalizacji w rodzinnej grupie i zrobić zrzut ekranu ostatniej pozycji z widoczną godziną, a potem przekazać go policji.

Czy wrzucić zdjęcie dziecka na Facebooka, żeby ludzie pomogli w poszukiwaniach?

W typowej ucieczce nastolatka publiczny apel częściej szkodzi. Zamienia domową awanturę w wydarzenie znane szkole i sąsiadom, czyli dokłada dziecku powód, żeby nie wracać dziś; czytają go też ci, u których dziecko jest, i zaczynają je lepiej ukrywać. Zdjęcie z podpisem o zaginięciu zostaje w sieci na lata. Decyzję o apelu uzgadnia się z policjantem prowadzącym sprawę.

Wiem, gdzie jest moje szesnastoletnie dziecko, ale nie chce wrócić. Czy mogę je stamtąd zabrać?

Przepis o uprowadzeniu i zatrzymaniu małoletniego dotyczy dzieci poniżej piętnastego roku życia, więc przy szesnastolatku nie znajduje zastosowania i to zaskakuje większość rodziców. Nadal jesteś przedstawicielem ustawowym i nadal sprawujesz pieczę nad dzieckiem, a policja poszukuje osoby zaginionej niezależnie od tego, czy ktokolwiek popełnił przestępstwo. Nie jedziesz tam sam, nie wchodzisz do cudzego mieszkania i nie konfrontujesz się z tą osobą; zgłaszasz to policji i zabezpieczasz zrzuty ekranu.

Dziecko wróciło do domu. Co powiedzieć w drzwiach, żeby nie uciekło znowu?

Jedno zdanie: „Dobrze, że jesteś”. Wolno dodać „porozmawiamy jutro” i nic więcej, bo pytania o to, gdzie było i co przeżyliście, przesuwa się na następny dzień. Potem trzy rzeczy w tej kolejności: coś do jedzenia, prysznic, sen. Odnalezienie zgłasza się policji jeszcze tego wieczoru, bo poszukiwania trzeba odwołać.

Druga ucieczka zdarza się nie dlatego, że pierwsza się udała, tylko dlatego, że powrót był gorszy niż wyjście. Dlatego połowa tej książki dotyczy dwóch dób poszukiwań, a druga połowa tego, co dzieje się po otwarciu drzwi.

Ten poradnik ma charakter informacyjny i edukacyjny. Podane kwoty, progi i terminy odpowiadają stanowi na 2026 rok. Nie zastępuje indywidualnej porady specjalisty. Kupujesz plik PDF - przy treściach cyfrowych po pobraniu tracisz prawo odstąpienia od umowy, dlatego przy zakupie potwierdzasz zgodę na natychmiastowe dostarczenie. Fakturę wystawiamy na życzenie (podaj NIP w koszyku).

Z tej samej serii

Zobacz cały katalog →
Dziecko uciekło z domu. Pierwsze 48 godzin
29 zł